Spokojne noworoczne popołudnie w Komendzie Powiatowej Policji w Kole przerwała wizyta mężczyzny, który pojawił się przed okienkiem oficera dyżurnego z granatnikiem „pancerfaust\" z czasów II wojny światowej.
W Nowy Rok do kolskiej komendy zgłosił się mieszkaniec gminy Kościelec, który w kartonowym pudle przywiózł granatnik „pancerfaust" z czasów II wojny światowej. Mężczyzna wyjaśnił, że niewybuch znalazł jego 13-letni syn nad kanałem rzeki Teleszynka. Po sprawdzeniu w Internecie, że jest to rzeczywiście granatnik z czasów II wojny światowej mężczyzna zapakował niewybuch do kartonowego pudła, a następnie w bagażniku samochodu przywiózł go do kolskiej komendy.
Dyżurny natychmiast wezwał na miejsce specjalistę od rozpoznania minersko- pirotechnicznego, który potwierdził, że jest to granatnik „pancerfaust' z czasów II wojny światowej i dokonał jego zabezpieczenia. Na miejsce znalezienia pocisku skierowano policjantów, którzy dokonali sprawdzenia kanału rzeki Teleszynka i nie ujawnili innych niewybuchów. Dziś rano granatnik został zabrany przez saperów z jednostki wojskowej z Inowrocławia.
Przypominamy, że niewybuchy z czasów II wojny światowej stanowią realne zagrożenie dla życia i zdrowia. O każdym takim znalezisku należy niezwłocznie powiadomić Policję pod nr 997 i w bezpiecznej odległości czekać na przybycie funkcjonariuszy.
taką osiągał prędkość przy użyciu rury wyrzutowej przy pomocy ładunku prochowego i bardzo prostego systemu spustowego, kawałka blaszki sprężystej z iglicą na końcu. Te mniejsze 30 które woziły dzieciaki na rowerach przywiązane do ramy osiągały prędkość do 50 m/s
~heniek ·
03 Styczeń 2012
65m/s to 254km/h czy możliwe?????
~piotr ·
02 Styczeń 2012
Do grantnika to jeszce dużo brakuje, to tylko głowica kumulacyjna PANZERFAUST 60 lub 100. Żeby zadziałał zapalnik bezwładnościowy trzeba by było ją rozpędzić co najmniej 65m/s. Nie ma szan żeby to wybuchło.