Radny Województwa Wielkopolskiego Grzegorz Fiałkowski złożył interpelację w sprawie usunięcia znaku Stop przy strzeżonym przejeździe kolejowym na ul. Włocławskiej w Kole. W jego ocenie zmiana ta wpłynie korzystnie na płynność ruchu i zwiększy bezpieczeństwo kierowców.
W interpelacji złożonej 31 marca 2025 r. do marszałka województwa wielkopolskiego Marka Woźniaka, radny Grzegorz Fiałkowski wskazuje na problem związany z obecnością pionowego znaku „Stop” przed przejazdem kolejowym w ciągu drogi wojewódzkiej nr 270 w Kole, przy ul. Włocławskiej. Mimo że przejazd jest wyposażony w rogatki oraz nowoczesny system sygnalizacji świetlnej i dźwiękowej, dodatkowy znak nakazujący zatrzymanie się kierowców pozostaje w tym miejscu.
Według radnego obecność znaku jest niepotrzebna i może prowadzić do nieporozumień. „Znak ‘Stop’ w tym kontekście może wprowadzać kierowców w błąd” – pisze Fiałkowski, wskazując, że konieczność zatrzymania pojazdu przy w pełni sprawnej sygnalizacji i rogatkach powoduje niepotrzebne opóźnienia w ruchu, zwłaszcza w godzinach szczytu.
Radny podkreśla, że w wielu miejscach w Polsce, na przejazdach kolejowych wyposażonych w sygnalizację i rogatki, nie stosuje się dodatkowego znaku „Stop”. Kierowcy polegają wówczas na działaniu systemu ostrzegawczego, co nie tylko usprawnia ruch, ale też redukuje liczbę zbędnych bodźców i wymuszeń w prowadzeniu pojazdu.
„Likwidacja tego znaku zmniejszy liczbę bodźców dla kierowcy i ułatwi szybsze oraz bardziej świadome reagowanie w sytuacjach kryzysowych, co ma wpływ na zwiększenie bezpieczeństwa” – stwierdza radny w piśmie.
W jego ocenie obecny stan rzeczy powoduje zbędne zatrzymania, które – choć formalnie uzasadnione przepisami – nie przekładają się na realne zwiększenie bezpieczeństwa. W nowoczesnych systemach sygnalizacyjnych, takich jak ten funkcjonujący na ul. Włocławskiej, to sygnały świetlne i opuszczane rogatki powinny stanowić podstawę decyzji kierowcy o zatrzymaniu się.
Radny wskazuje także na potrzebę dostosowania oznakowania do współczesnych standardów zarządzania ruchem i bezpieczeństwem na drogach. Jak zaznacza, usunięcie znaku „Stop” to nie tylko działanie na rzecz zwiększenia płynności, ale też minimalizacja ryzyka pomyłek ze strony kierowców.
Zgodnie z obowiązującymi przepisami i praktykami stosowanymi w innych województwach, w miejscach, gdzie przejazdy są w pełni zautomatyzowane, nie stosuje się dodatkowego oznakowania wymagającego bezwzględnego zatrzymania.
Pomimo postulowanej zmiany, radny przypomina, że w rejonie przejazdu nadal obowiązuje ograniczenie prędkości do 20 km/h. Ma to zapewnić kierowcom wystarczający czas na reakcję w sytuacjach awaryjnych oraz utrzymać wysoki poziom bezpieczeństwa przy pokonywaniu torów.
Interpelacja została złożona formalnie do marszałka województwa. Teraz decyzja o ewentualnym usunięciu znaku „Stop” leży po stronie odpowiednich służb i zarządcy drogi wojewódzkiej. Jeżeli wniosek radnego zostanie uwzględniony, możliwe jest, że w najbliższych miesiącach dojdzie do zmiany oznakowania.